KOMU W DROGĘ…

W piątek popołudniu wyruszyłyśmy w drogę na drugi koniec świata. Nie jest łatwo zostawić swoje codzienne obowiązki i zajęcia, by ruszyć nawet w znane nieznane. Jeszcze dojeżdżając do Warszawy zastanawiałyśmy się czy przypadkiem nie zawrócić, ale kiedy znalazłyśmy się na lotnisku i wsiadłyśmy do samolotu było już dla nas jasne, że trzymamy się podjętej parę miesięcy temu decyzji i lecimy do Indonezji. Po 19 godzinach lotu (wliczając w nie 4-godzinną przerwę w Katarze) wylądowałyśmy w Denpasar na jednej z bardziej znanych indonezyjskich wysp – Bali. Tam odpoczęłyśmy nieco. Noc przespałyśmy w hostelu, rano poszłyśmy na Mszę Świętą, a przedpołudnie zeszło nam na spacerze po plaży w Kucie i poszukiwaniu indonezyjskiej karty SIM, żeby mieć z Wami jakiś kontakt. Niestety karty SIM nie udało nam się załatwić na Bali, ale dopiero wieczorem już na Timorze w Kupang. Teraz w Indonezji karty również trzeba rejestrować i dopiero później można wykupować odpowiednie pakiety danych, dlatego też wczoraj byłyśmy poza zasięgiem i nie odzywałyśmy się. Dzięki pomocy Sióstr Klaretynek z Oebelo udało nam się to wszystko ogarnąć, więc mamy nadzieję, że już teraz nie będziemy takie nieosiągalne. Dzisiaj za nami przedostatni etap naszej podróży. Tym razem trzymałyśmy się już ziemi i drogą wielu zakrętów, gór i dolin przy akompaniamencie muzyki indonezyjskiej w wersji stereo (radio z przodu i Indonezyjki śpiewające za nami) dojechałyśmy do Atambua, gdzie czekała na nas s. Joanna. Tu dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionego z Siostrami Chińczyka zjadłyśmy obiad i możemy skorzystać z internetu, dzięki czemu teraz czytacie te słowa. Przed nami jeszcze ostatnie ok 40 km do Weluli. Musimy przyznać, że ponad 48-godzinna podróż, zmiana strefy czasowej i klimatu dała nam się trochę we znaki i dziś o mało nie zaspałyśmy na autobus do Atambua, mimo że spałyśmy prawie 10 godzin! Także mamy nadzieję, że jutro będziemy mogły się choć trochę zregenerować i potem pełne energii zaczniemy nasze działania. Od czasu do czasu postaramy się coś napisać. Tymczasem ślemy pozdrowienia z drugiego końca świata! Do usłyszenia!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s