GOTOWI DO STARTU?

Jutro rozpocznie się nasza podróż do Indonezji. Jutro?!
Podobno jutro to najbardziej zajęty dzień w roku… Ale nie czas na filozofowanie, bo czas nas goni. Walizki już prawie spakowane, wszystkie sprawy organizacyjne już prawie ogarnięte… Dobrze, że podróż rozpoczynamy w piątek popołudniu, to jeszcze zdążymy doszlifować nasze przygotowania do wyjazdu. Generalnie w przeddzień wylotu chciałybyśmy móc powiedzieć, że wszystko mamy już dopięte na ostatni guzik i nic nas nie zaskoczy, ale jadąc na drugi koniec świata nie wszystko da się przewidzieć. Kiedyś w wywiadzie z jednym z misjonarzy przeczytałyśmy słowa:

Żeby jechać na misje nie trzeba być szalonym,  ale to pomaga – oj, bardzo pomaga.

Mając zapasem podróż do kraju o zupełnie innym klimacie, innej kulturze, innej mentalności ludzi, mówiących innym językiem – tych inności mogłybyśmy jeszcze trochę wymieniać, zgadzamy się z tym zdaniem w 100%. Odrobina szaleństwa oraz dystansu do świata, ludzi i siebie samego sprawia, że zdecydowanie łatwiej poznaje się nowych ludzi, nowe miejsca i podejmuje nowe wyzwania. Pewnie dziwicie się czemu piszemy o odkrywaniu tego, co nowe, skoro nie będzie to nasza pierwsza wizyta w Weluli. Być może to wynik reisefieber, a być może świadomość niesamowitej różnorodności Indonezji, która 2 lata temu odkryła przed nami część swoich tajemnic, ale zapewne wiele z nich mamy jeszcze do odkrycia… Ale spokojnie nasza pasja poznawania nie zmieni faktu, że naszym głównym zadaniem w trakcie pobytu w Weluli będzie stworzenie kącika fizjoterapeutycznego w klaretyńskim oratorium „Dobroć i Radość”, prowadzenie zajęć ruchowych dla dzieci oraz doraźna pomoc stomatologiczna i fizjoterapeutyczna dla mieszkańców wioski.
Postaramy się w miarę możliwości dzielić się z Wami naszą działalnością w Weluli oraz naszymi obserwacjami i spostrzeżeniami. Ze względu na słaby dostęp do internetu na miejscu nowe wpisy będą pojawiać się co kilka dni, gdy zawitamy w Atambua (większym mieście położonym ok. 40 km od Weluli). Natomiast zdjęcia będziemy zamieszczać na Facebooku.
W ostatnich słowach naszego wpisu bardzo prosimy Was o modlitwę o bezpieczną podróż oraz abyśmy potrafiły z otwartym sercem na Boga i drugiego człowieka nieść pomoc, tym których Bóg stawia na naszej drodze. Same również obiecujemy pamiętać o Was w modlitwie. Kończymy, parafrazując słowa bł. Natalii Tułasiewicz:

Dobry Boże, jesteśmy! Idziemy! Wiemy, że nam błogosławisz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s