MOŻLIWE NIEMOŻLIWE

Kiedy nieco ponad rok temu wróciłyśmy z doświadczenia misyjnego w Jerozolimie*  i proszono nas, żebyśmy powiedziały coś o swoich wrażeniach, z uporem maniaka powtarzałyśmy słowa św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza:

„Ach! Cóż to była za podróż! Ona sama dała mi więcej, niż długie lata nauki.”

Również Paul Badde w swojej książce pt. „Ziemia Boga w 20 tajemnicach” pisał, że:

„Jest życie przed Jerozolimą i życie po Jerozolimie.”

Co możemy powiedzieć po powrocie z Indonezji?
Szczerze mówiąc, ciężko znaleźć odpowiednie słowa, żeby opisać wszystko to, czego tam doświadczyłyśmy. Na to miesięczne doświadczenie misyjne w Weluli składało się wiele niesamowitych i niezapomnianych chwil, które po prostu trzeba przeżyć, gdyż słowami trudno je uchwycić. Żadna z nas nie spodziewała się, że jedno „tak”, wyrażone w postaci napisania listu do Sióstr Misjonarek św. Antoniego Marii Klareta ze zgłoszeniem gotowości wyjazdu oraz chęci dzielenia się swoim doświadczeniem zdobytym na studiach i w pracy zawodowej, będzie początkiem podróży na drugi koniec świata. Nawet później, przygotowując się do wyjazdu i zbierając wszelkiego rodzaju środki potrzebne do realizacji projektu, nie mogłyśmy dokładnie przewidzieć tego, co czeka nas na miejscu ani tego, jakiego kształtu nabierze nasze doświadczenie misyjne. Mimo niepewności, jak będzie i dokąd wiedzie ta droga, krok za krokiem szłyśmy dalej, ufając, że nie jest ona jedynie naszym wymysłem, ale to Pan Bóg nas nią prowadzi do pełni swojej Miłości…

„Gdy człowiek podejmuje już decyzję, to trochę tak, jakby skoczył w wartki strumień, który porywa go w kierunku, o jakim mu się nawet nie śniło, w chwili gdy ją podejmował.”
Paulo Coelho

Zgodnie z naszymi zawodowymi zainteresowaniami – Marysia jest higienistką stomatologiczną i pielęgniarką, a Karolina fizjoterapeutką – projekt „Poznaj Weluli” miał na celu pomoc dzieciom i młodzieży w Weluli poprzez prowadzenie edukacji prozdrowotnej, skupiając się głównie na higienie jamy ustnej, czyli instruktażu prawidłowego sposobu szczotkowania zębów.
Z takim zamiarem przemierzyłyśmy ponad 16000 km, przekraczając granice naszych wyobrażeń, by w ciągu paru kolejnych tygodni poznawać miejsce o odmiennym klimacie, innej kulturze, a przede wszystkim ludzi, mówiących obcym językiem i żyjących według modelu życia tak bardzo odbiegającego od tego, który jest nam zanany.
Nasze bagaże ograniczały się jedynie do najbardziej potrzebnych rzeczy, więc przez pół świata podróżowałyśmy z 2 wielkimi walizkami wypełnionymi po brzegi pastami, szczoteczkami do zębów, gąbkami i materiałami opatrunkowymi. Tym sposobem udało nam się przewieźć do Indonezji ok. 40 kg środków higienicznych, co stanowiło jedynie część produktów zebranych podczas zbiórki, przeprowadzonej na przełomie lipca i sierpnia na terenie Poznania. Resztę materiałów, współpracując z Fundacją Redemptoris Missio, przesyłałyśmy pocztą do Domu Misyjnego Sióstr Klaretynek w Weluli. Hojność ludzi, którzy odpowiedzieli na naszą kwestę, pozwoliła nam nie tylko teoretycznie mówić o higienie jamy ustnej, ale również podarować każdemu dziecku prezent w postaci pasty i szczoteczki do zębów.
Z pozoru mogłoby się wydawać, że każdy nasz dzień był podobny jeden do drugiego. W końcu w kółko powtarzałyśmy ten sam schemat: przedpołudniami prowadziłyśmy instruktaż prawidłowego sposobu szczotkowania zębów w pobliskich gimnazjach, popołudniami prewencyjną opieką stomatologiczną obejmowałyśmy dzieci z oratorium działającego przy Domu Misyjnym Sióstr Klaretynek, a wieczorami w razie potrzeby reagowałyśmy na bieżące problemy mieszkańców, korzystając z zasobu wiedzy pielęgniarskiej i fizjoterapeutycznej. W rzeczywistości każdy dzień obfitował w taką ilość wrażeń i niespodziewanych wydarzeń, że na nudę nie mogłyśmy narzekać. Raczej był to dla nas czas nieustannego zadziwienia, gdyż z punktu widzenia Europejczyka Indonezja jest po prostu nieprawdopodobnym krajem…

Podczas podróży wystarczy, że rozpoznasz różnice, a ceremoniał z nich zrodzony uznasz za naturalny, potrzebny i nieodwołalny, a wtedy stanie się bogatszy Twój taneczny krok. (…) Ale jeśli poznasz reguły gry, pustynia może nabrać dla Ciebie tak nieprawdopodobnej mocy, że choć wybiorę człowieka przeciętnego, egoistę, sceptyka i krótkowidza i wyrwę go z przedmieścia albo sennej oazy, i raz jeden każę mu przejść przez pustynię, wykiełkuje w nim człowiek, jak ziarno przebijające łupinę, i rozkwitnie w nim umysł i serce.
Antoine de` Saint-Exupery

Czujemy, że nasz projekt to tylko mała kropla w oceanie potrzeb. Jednak jest to kropla, która pewnie jeszcze długo będzie ożywiać nasze serca, bo nie da się ukryć, że Indonezja zostawiła w nich swój ślad.

„Nie przyszliśmy na świat, aby wegetować, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z niego  kanapę, która nas uśpi. Przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad…”
Papież Franciszek

Cóż… Parafrazując słowa Paula Badde: jest życie przed Indonezją i jest życie po Indonezji. A my kolejny raz, zgodnie z hasłem Akademickiego Koła Misjologicznego, możemy stwierdzić: MISION POSSIBLE!

„Bo cuda dzieją się, gdy wierzysz w nie.
Gdyś pragnął ich i o nich śnił…
Więc może sprawisz je któregoś dnia,
Gdy wierzysz w nie ze wszystkich sił.
Gdy zawsze wierzysz w nie…
I w swej nadziei trwasz…”

 


*informacja dla niewtajemniczonych: w styczniu zeszłego roku w tym samym składzie byłyśmy na doświadczeniu misyjnym w Jerozolimie, podczas którego przez miesiąc wspomagałyśmy pracę Sióstr Elżbietanek, opiekując się dziećmi z prowadzonego przez nie na Górze Oliwnej sierocińca zwanego Domem Pokoju – więcej na  www.naoliwsiewordpress.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s